Los bezdomnego

Ehh.. cięzki jest los bezdomnych. Na ulicy wylądowałem 15 lat temu. Wiadomo jak to się zaczyna: utrata pracy, kłótnie z żoną a na końcu rozwód no a potem wódeczke. Standardowy przebieg przeszłości każdego żula. U mnie było podobnie.  Pracowałem wówczas w zakładach skład węgla Wągrowiec. Dobrze płacili, pensja była w porządku, byłem w stanie utrzymać […]

Continue reading